Sen o gminie — co oznacza i skąd się bierze

Sen o gminie — co oznacza i skąd się bierze

Radosław Ruszewski

Badacz symboliki snów i psychologii marzeń sennych

Co oznacza sen o gminie?

Śni Ci się szary budynek z godłem nad wejściem, kolejka do okienka, plik dokumentów do podstemplowania albo zebranie mieszkańców w wiejskiej świetlicy. Budzisz się bez paniki, raczej z niejasnym poczuciem, że coś zostało niezałatwione, że ktoś czeka na Twoją decyzję albo Twój podpis. Sny, w których pojawia się urząd, rada gminy lub lokalna wspólnota, należą do snów o miejscach instytucjonalnych — a te wracają w nocnych narracjach częściej, niż większości z nas się wydaje.

Najlepiej udokumentowana koncepcja w psychologii snu — hipoteza ciągłości — mówi, że sny są przedłużeniem życia na jawie. Schredl i Hofmann (2003) wykazali, że codzienne czynności przekładają się bezpośrednio na treść snów: im więcej uwagi poświęcasz jakiejś sprawie za dnia, tym częściej wraca ona w nocy (Schredl i Hofmann, 2003). Sprawy urzędowe — meldunek, podatek, pozwolenie, wniosek — są dla wielu dorosłych Polaków źródłem realnego, powtarzalnego stresu, więc ich obecność w marzeniu sennym jest zupełnie zrozumiała.

Skąd mózg czerpie materiał do takiego snu? Malinowski i Horton (2014) odkryli, że sny rzadko odtwarzają konkretne zdarzenia w całości — zamiast tego sklejają fragmenty wspomnień autobiograficznych: emocję z jednej sytuacji, miejsce z drugiej, twarz z trzeciej (Malinowski i Horton, 2014). Dlatego we śnie urząd potrafi wyglądać jak szkoła, a urzędniczka mieć twarz Twojej cioci. To nie błąd scenografii — tak właśnie działa nocne przetwarzanie pamięci.

Analizy dużych zbiorów snów to potwierdzają. Domhoff i Schneider (2008), przeszukując bazę tysięcy raportów sennych, pokazali, że sceneria snów jest zaskakująco zwyczajna — zdominowana przez znajome budynki, miejsca pracy i przestrzenie publiczne, a nie przez fantastyczne krajobrazy (Domhoff i Schneider, 2008). Gmina — jako instytucja, budynek i wspólnota jednocześnie — mieści się dokładnie w tym nurcie codzienności, którą mózg odtwarza nocą.

Co taki obraz znaczy symbolicznie? Gmina to najmniejsza wspólnota, do której formalnie należysz, i łączy trzy warstwy: autorytet i biurokrację (urząd, przepisy, decyzje administracyjne), przynależność i korzenie (miejsce pochodzenia, sąsiedztwo, lokalna tożsamość) oraz zbiorową odpowiedzialność (wybory, zebrania, wspólne decyzje). To, którą z tych warstw podświetla nocny obraz, zależy od tego, co aktualnie dzieje się w Twoim życiu — i właśnie od rozpoznania tej warstwy warto zacząć każdą interpretację. Jeżeli wpisujesz w wyszukiwarkę hasło sennik gmina, żeby sprawdzić, „czy to coś złego” — możesz się uspokoić. W przeważającej większości przypadków ten obraz nie zapowiada niczego; opisuje Twój obecny stosunek do obowiązków, formalności i miejsca, w którym żyjesz.

Codzienność w snach — liczby
80%
Snów osadzonych w znajomych miejscach
65%
Snów powiązanych z aktywnością z jawy
43%
Snów dorosłych dotyczy pracy i obowiązków

Źródło: Schredl & Hofmann (2003); Domhoff & Schneider (2008)

Codzienność w snach — liczby
KategoriaWartość
Snów osadzonych w znajomych miejscach80%
Snów powiązanych z aktywnością z jawy65%
Snów dorosłych dotyczy pracy i obowiązków43%

Najczęstsze scenariusze

Załatwianie sprawy w urzędzie gminy

Najczęstszy wariant. Stoisz przy okienku z plikiem papierów, urzędnik mówi, że brakuje jednego załącznika, każe wrócić jutro albo iść do innego pokoju. Sprawa toczy się w kółko i nigdy nie zostaje domknięta. Ten scenariusz to niemal podręcznikowy przykład hipotezy ciągłości — Schredl (2010) zauważa, że sny szczególnie chętnie odtwarzają sytuacje niedokończone i obciążające emocjonalnie (Schredl, 2010). Jeżeli na jawie zwlekasz z jakąś formalnością — rozliczeniem, wnioskiem, telefonem, który trzeba wykonać — mózg potrafi ubrać tę zaległość w scenografię urzędu. Pytanie po przebudzeniu jest proste: jaką sprawę odkładam, choć wiem, że i tak będę musiał się nią zająć?

Okienko, którego nie da się znaleźć

Krążysz po korytarzach, numery pokoi się nie zgadzają, każdy odsyła Cię gdzie indziej. To senny obraz, w którym dominują frustracja i bezradność wobec systemu. Nielsen i współpracownicy (2003), katalogując typowe motywy senne kilku tysięcy osób, opisali sytuacje „bycia w miejscu publicznym i niemożności załatwienia sprawy” jako jeden z powracających wzorców (Nielsen i in., 2003). Symbolicznie błądzenie po urzędzie mówi o poczuciu, że reguły, według których grasz, są niejasne albo wciąż się zmieniają — w pracy, w rodzinie, w instytucji, z którą się zmagasz.

Spotkanie z wójtem lub burmistrzem

Rozmawiasz z osobą, która „tu rządzi” — wójtem, burmistrzem, sekretarzem gminy. Czasem jest życzliwa, czasem onieśmielająca, czasem ocenia Cię zza biurka. Postać lokalnej władzy to klasyczna figura autorytetu. Kahn i Hobson (2005) pokazali, że myślenie senne jest w dużej mierze „stanowo zależne” — odtwarza nasze typowe schematy relacji, w tym relacje z osobami mającymi nad nami przewagę (Kahn i Hobson, 2005). Jeżeli w realnym życiu mierzysz się z szefem, kontrolą albo oceną, sen potrafi przenieść tę relację w neutralniejszą scenografię gminnego gabinetu.

Wybory i zebranie rady gminy

Śni Ci się głosowanie, liczenie głosów, gorąca dyskusja na sesji rady. Ten wariant dotyka warstwy zbiorowej odpowiedzialności. Pojawia się często u osób, które na jawie czują, że ich głos się nie liczy — albo przeciwnie, że spoczywa na nich decyzja dotycząca wielu ludzi. Mathes, Schredl i Göritz (2014) wśród typowych motywów sennych wymieniają sytuacje społecznej ekspozycji i grupowej oceny (Mathes, Schredl i Göritz, 2014). Zebranie rady to właśnie taka scena: jesteś widoczny, Twoje zdanie zostaje publicznie zważone. Jeśli we śnie zabierasz głos i czujesz, że nikt nie słucha, sprawdź, gdzie na jawie masz podobne wrażenie — w pracy, w rodzinie, w grupie znajomych.

Przeprowadzka i meldunek w nowej gminie

We śnie zmieniasz adres, stoisz w nieznanym urzędzie, wypełniasz formularz zameldowania. Ten wariant prawie zawsze wiąże się z realną lub przeczuwaną zmianą — nową pracą, nowym etapem, nowym środowiskiem. Schredl i Hofmann (2003) podkreślają, że okresy przejściowe nasilają sny o miejscach i instytucjach, bo mózg „oswaja” nieznane terytorium. Meldunek w nowej gminie to senny skrót myślowy: czy ja już tu przynależę? czy zostałem formalnie przyjęty?

Powrót do rodzinnej gminy

Wracasz w strony, w których się wychowałeś — znajoma droga, kościół, sklep, budynek dawnej szkoły. Ten wariant rzadko bywa lękowy; częściej jest nostalgiczny albo rozliczeniowy. Malinowski i Horton (2014) tłumaczą dlaczego: sny sięgają głęboko do pamięci autobiograficznej, a miejsca z dzieciństwa są w niej zakodowane wyjątkowo trwale. Powrót do rodzinnych stron pojawia się zwykle wtedy, gdy na jawie szukasz punktu odniesienia — pytasz „kim jestem” albo „skąd przyszedłem”. Bywa też, że taki sen wraca przed ważnym wyborem życiowym, jakby psychika chciała zważyć nową decyzję na tle tego, co Cię ukształtowało.

Praca w urzędzie gminy

Śni Ci się, że to Ty jesteś urzędnikiem — wydajesz decyzje, przyjmujesz petentów, toniesz w dokumentach. Jeżeli realnie pracujesz w administracji, to po prostu ciągłość zawodowego dnia. Jeżeli nie — sen mówi o roli, w której czujesz się „trybikiem”: wykonujesz procedury, których sensu do końca nie znasz, albo musisz odmawiać ludziom, choć wolałbyś pomóc. Domhoff i Schneider (2008) wielokrotnie pokazywali, jak silnie środowisko pracy dominuje treść snów dorosłych — niezależnie od tego, czy praca jest źródłem dumy, czy zmęczenia.

Klęska lub kryzys w gminie

Powódź zalewa urząd, pożar trawi świetlicę, gmina zostaje odcięta od świata. To jedyny wyraźnie lękowy wariant. Tu wkracza inna koncepcja — teoria symulacji zagrożeń Revonsuo (2000), zgodnie z którą mózg nocą trenuje reakcje na niebezpieczeństwo (Revonsuo, 2000). Kryzys obejmujący całą wspólnotę symuluje zagrożenie zbiorowe — lęk, że „system”, na którym polegasz, może zawieść. Zadra i Donderi (2000) wiążą sny o katastrofach z obniżonym poczuciem bezpieczeństwa i dobrostanu na jawie (Zadra i Donderi, 2000).

Scenariusze snów o gminie
Załatwianie sprawy w urzędzie27%
Błądzenie po urzędzie18%
Spotkanie z władzą gminy14%
Wybory i zebranie rady11%
Przeprowadzka i meldunek10%
Powrót do rodzinnej gminy9%
Praca w urzędzie7%
Kryzys lub klęska w gminie4%

Źródło: Na podstawie zgłoszeń czytelników sennik-net.pl

Scenariusze snów o gminie
KategoriaWartość
Załatwianie sprawy w urzędzie27%
Błądzenie po urzędzie18%
Spotkanie z władzą gminy14%
Wybory i zebranie rady11%
Przeprowadzka i meldunek10%
Powrót do rodzinnej gminy9%
Praca w urzędzie7%
Kryzys lub klęska w gminie4%

Co mówi psychologia?

Trzy modele najlepiej tłumaczą, dlaczego instytucja taka jak gmina trafia do Twoich snów. Każdy z nich opiera się na danych empirycznych i każdy oświetla inny aspekt tego doświadczenia.

Hipoteza ciągłości. To najprostsza i najlepiej potwierdzona koncepcja: treść snu jest emocjonalnym echem dnia. Schredl i Hofmann (2003) udowodnili, że aktywności z jawy mają swoje odpowiedniki w snach, a Schredl (2010) dodaje, że nie wszystkie doświadczenia trafiają tam równo — przewagę mają te nacechowane emocjonalnie i niedomknięte. Urzędowa sprawa, która „wisi”, idealnie spełnia oba kryteria. Jeżeli gmina śni Ci się regularnie, najpierw sprawdź, jaka formalność lub lokalna sprawa zajmuje Cię na jawie.

Sen jako przetwarzanie pamięci i emocji. Stickgold (2005) wykazał, że sen pełni kluczową rolę w konsolidacji pamięci — mózg w nocy segreguje i porządkuje doświadczenia dnia (Stickgold, 2005). Hartmann (1996) poszedł krok dalej: jego zdaniem śnienie „tworzy połączenia” w bezpiecznym trybie, splatając nowe przeżycia z dawnymi w świetle dominującej emocji (Hartmann, 1996). W tej perspektywie urząd gminy bywa „wieszakiem”, na którym mózg rozwiesza rozproszone poczucie obowiązku, oceny i przynależności.

Symulacja zagrożeń i myślenie stanowo zależne. Tam, gdzie nocny obraz przybiera formę kryzysu — kontroli, kary, klęski — uruchamia się mechanizm opisany przez Revonsuo (2000): nocny trening reakcji na niebezpieczeństwo. Kahn i Hobson (2005) uzupełniają obraz: myślenie senne nie jest chaotyczne, lecz odtwarza nasze realne schematy poznawcze i relacyjne. Dlatego urzędnik w śnie zachowuje się tak, jak Twój wewnętrzny obraz „władzy” — surowo albo życzliwie, zależnie od tego, czego nauczyło Cię życie.

Co łączy te trzy modele? Wszystkie odrzucają myślenie o śnie jako wróżbie. Urząd, rada czy wspólnota nie zapowiadają zdarzeń — są językiem, w którym mózg opowiada o tym, co już czujesz: o ciężarze obowiązków, o relacji z osobami mającymi nad Tobą przewagę, o pytaniu, gdzie jest Twoje miejsce. Dlatego najtrafniejsza interpretacja zaczyna się nie od symbolu, lecz od pytania: co działo się w moim życiu w tygodniu poprzedzającym ten sen?

Gmina jako symbol przynależności

Jest jeszcze jedna warstwa, której nie wyjaśni sama biurokracja. Gmina to pierwsza wspólnota, do której człowiek przynależy poza rodziną — i właśnie dlatego we śnie bywa symbolem korzeni, tożsamości i pytania „gdzie jest moje miejsce”.

Hartmann (1996) opisał osoby o „cienkich granicach psychicznych” — wrażliwe, otwarte, łatwo przepuszczające materiał z podświadomości do snów. U takich osób motywy wspólnotowe i tożsamościowe pojawiają się intensywniej, zwłaszcza w okresach, gdy pytanie o przynależność staje się aktualne: po przeprowadzce, po stracie, po zmianie pracy, po powrocie z emigracji. Sen o rodzinnej gminie nie jest wtedy nostalgią dla samej nostalgii — to próba odpowiedzi na pytanie, kim jesteś teraz, w odniesieniu do tego, skąd pochodzisz.

Schredl, Ciric, Götz i Wittmann (2004) badali stabilność typowych motywów sennych i różnice między kobietami a mężczyznami (Schredl i in., 2004). Ich wyniki pokazują, że motywy społeczne — przynależność, wspólnota, ocena grupowa — są wśród najtrwalszych w ludzkim repertuarze sennym i powracają przez całe życie. Innymi słowy: gmina we śnie to nie kaprys jednej nocy, lecz odbicie głębokiej, ewolucyjnie zakorzenionej potrzeby bycia częścią większej całości.

Warto zauważyć, że ta sama scena potrafi mieć dwa przeciwne zabarwienia. Dla jednej osoby zebranie mieszkańców czy lokalna uroczystość to obraz ciepła i oparcia — dowód, że ma do kogo wrócić. Dla innej ten sam widok niesie presję: oczekiwania rodziny, ciasnotę małej społeczności, poczucie bycia nieustannie obserwowanym. To, które zabarwienie aktywuje się w Twoim śnie, mówi sporo o Twojej obecnej relacji z miejscem pochodzenia.

Gdy więc taki sen Cię odwiedza, warto zadać sobie nie tylko pytanie o niezałatwione papiery, ale też o coś bardziej osobistego: czy czuję się gdzieś „u siebie”? czy mam wspólnotę, na którą mogę liczyć? Czasem urząd gminy w śnie jest tylko pretekstem, a prawdziwym tematem jest samotność albo poszukiwanie zakorzenienia.

Co napędza sny o gminie
Stres formalno-urzędowy31%
Zmiana życiowa lub przeprowadzka24%
Relacja z autorytetem19%
Poczucie przynależności i tożsamości16%
Inne czynniki10%

Źródło: Na podstawie 1 031 głosów czytelników sennik-net.pl

Co napędza sny o gminie
KategoriaWartość
Stres formalno-urzędowy31%
Zmiana życiowa lub przeprowadzka24%
Relacja z autorytetem19%
Poczucie przynależności i tożsamości16%
Inne czynniki10%

Co mówią drukowane senniki o gminie?

Słowo „gmina” w dzisiejszym, administracyjnym znaczeniu jest stosunkowo młode, więc dawne senniki nie mają osobnego wpisu pod tym hasłem. Mają jednak interpretacje pokrewnych obrazów — urzędu, zgromadzenia, budynku publicznego, stawania przed władzą. Zebraliśmy je poniżej, bo tradycja i współczesna psychologia w zaskakująco wielu punktach się spotykają.

Sennik Millerów (1901)

Gustavus Hindman Miller, autor najczęściej cytowanego sennika świata, czytał takie sny praktycznie. Stawanie przed urzędem i załatwianie spraw publicznych traktował jako zapowiedź drobnych kłopotów i konieczności zajęcia się zaniedbanymi obowiązkami. Pomyślne, spokojne załatwienie sprawy wróżyło według niego uznanie i porządek w interesach; chaos, kolejki i odmowy — przeciągające się trudności i straty czasu.

Sennik ludowy polski

Polska tradycja ludowa, zebrana przez etnografkę Stanisławę Niebrzegowską, nie znała „gminy” jako urzędu, ale znała „gromadę” — wiejską wspólnotę. Iść do gromady, stanąć przed zebraniem wsi oznaczało wieści, plotki i wspólne sprawy, które wkrótce Cię dotkną. Obowiązuje tu też zasada kontrastu: kłótnia na zebraniu we śnie zwiastowała zgodę na jawie, a uroczyste przyjęcie do wspólnoty — drobne nieporozumienia z sąsiadami.

Sennik Artemidora (II w. n.e.)

Artemidoros z Daldis, autor pierwszego systematycznego sennika, interpretował sny o zgromadzeniach i budynkach publicznych w zależności od statusu śniącego. Dla człowieka prowadzącego sprawy publiczne był to sen pomyślny — zapowiedź wpływu i dobrej reputacji. Dla kogoś, kto unikał rozgłosu, ten sam obraz oznaczał niechciane zainteresowanie, spory albo procesy. Artemidoros jako pierwszy podkreślał, że ten sam symbol znaczy co innego dla różnych ludzi.

Sennik egipski

Najstarszy zachowany sennik świata nie zna pojęcia gminy, ale zna obraz stawania przed urzędnikiem faraona i sędzią. Taki sen był odczytywany jako wezwanie do prawego postępowania — bogowie i ich ziemscy namiestnicy ważą uczynki śniącego. Pomyślny wynik audiencji oznaczał czyste sumienie i przychylność, niepomyślny — potrzebę naprawienia tego, co zostało zaniedbane.

Sennik psychologiczny

W tradycji psychoanalitycznej urząd i instytucja to figury porządku. Freud widziałby tu superego — uwewnętrznioną instancję norm i nakazów, która „rozlicza” jednostkę. Jung czytałby gminę jako symbol kolektywu i persony: tej części psychiki, którą pokazujemy wspólnocie. Współczesna psychologia snu rezygnuje z symboliki na rzecz statystyki — sen o instytucji to dla niej odbicie realnych relacji z autorytetem i realnego obciążenia obowiązkami.

Konsensus: drukowane senniki zgadzają się co do jednego — obraz urzędu, zgromadzenia czy wspólnoty to sygnał, by przyjrzeć się swoim obowiązkom i relacjom ze „zbiorowością”. Różnią się oceną tonu: Miller widzi ostrzeżenie przed zaległościami, tradycja ludowa — zapowiedź wieści i, przez kontrast, zgody, Artemidor — kwestię reputacji, a psychologia — lustro Twojego stosunku do autorytetu i przynależności. Żadna tradycja nie traktuje tego snu jako wróżby nieszczęścia.

Co zrobić po śnie o gminie?

Ten sen rzadko budzi panikę, częściej zostawia po sobie poczucie niedomknięcia. Oto, co warto z nim zrobić.

1. Zapisz sen i wychwyć warstwę. Zanim obraz zblednie, zanotuj kilka zdań: czy byłeś petentem, urzędnikiem, czy obserwatorem? czy chodziło o formalność, o władzę, czy o powrót w rodzinne strony? To pomaga ustalić, którą z trzech warstw — biurokrację, autorytet czy przynależność — podświetlił Twój mózg.

2. Domknij jedną realną sprawę. Jeżeli sen krążył wokół niezałatwionych formalności, najskuteczniejszą „interpretacją” jest działanie. Wybierz jedną odkładaną sprawę urzędową i zajmij się nią w ciągu najbliższych dni. Nie chodzi o to, by od razu uporządkować całe życie — wystarczy jeden konkret: złożony wniosek, wykonany telefon, umówiona wizyta. Hipoteza ciągłości działa w obie strony — gdy znika obciążenie na jawie, zwykle cichnie też powracający sen.

3. Sprawdź swoją relację z autorytetem. Jeśli w śnie ktoś Cię oceniał, przepytywał, odsyłał — zadaj sobie pytanie, kto pełni tę rolę w Twoim realnym życiu. Czasem nazwanie tego napięcia (konflikt z przełożonym, kontrola, presja oceny) wystarcza, by sen stracił na sile. Pomocne bywa też przypomnienie sobie, skąd pochodzi Twój obraz „urzędu” — czy z realnych doświadczeń, czy z opowieści i stereotypów, które niekoniecznie pasują do Twojej sytuacji.

4. Kiedy porozmawiać ze specjalistą? Sam taki sen nie jest powodem do niepokoju. Warto jednak skonsultować się z psychologiem, jeżeli sny o instytucjach, kontroli i ocenie powtarzają się tygodniami, budzą silny lęk, towarzyszą im problemy ze snem, drażliwość lub nadmierna czujność, albo gdy w ciągu dnia czujesz przewlekłe napięcie i bezradność wobec „systemu”. To już nie kwestia symboliki snu, lecz Twojego dobrostanu — i z tym warto pójść do kogoś, kto pomoże go odzyskać.

Pytania i odpowiedzi

Czy sen o gminie coś zapowiada?

Nie ma naukowych dowodów na to, że sny przepowiadają przyszłość. Zgodnie z hipotezą ciągłości (Schredl i Hofmann, 2003) treść snu odzwierciedla bieżące emocje i sprawy, nie przyszłe zdarzenia. Obraz urzędu czy wspólnoty mówi o Twoim obecnym stosunku do obowiązków i przynależności — potraktuj go jako sygnał do przyjrzenia się temu, co Cię uwiera, a nie jako wróżbę.

Dlaczego śni mi się urząd, w którym nigdy nie byłem?

Bo mózg nie potrzebuje wiernej kopii miejsca, by je odtworzyć. Malinowski i Horton (2014) wykazali, że sny sklejają fragmenty różnych wspomnień autobiograficznych. Urząd w Twoim śnie może być zlepkiem kilku budynków, a jego „klimat” — emocją przeniesioną z zupełnie innej sytuacji oceny czy zależności.

Co znaczy sen o powrocie do rodzinnej gminy?

Zwykle pojawia się w okresach, gdy szukasz punktu odniesienia — po przeprowadzce, zmianie pracy, stracie, na zakręcie życiowym. Miejsca z dzieciństwa są szczególnie trwale zakodowane w pamięci autobiograficznej, więc mózg sięga po nie, gdy pytasz „kim jestem” i „skąd pochodzę”. To sen tożsamościowy, nie ostrzegawczy.

Śni mi się kryzys lub powódź w gminie — czy to zły znak?

To najbardziej lękowy wariant, ale nadal nie wróżba. Zgodnie z teorią symulacji zagrożeń (Revonsuo, 2000) mózg trenuje nocą reakcje na niebezpieczeństwo, a kryzys obejmujący wspólnotę symuluje zagrożenie zbiorowe — obawę, że system, na którym polegasz, zawiedzie. Zadra i Donderi (2000) wiążą takie sny z obniżonym poczuciem bezpieczeństwa, więc to raczej barometr stresu niż przepowiednia.

Czy warto sprawdzać hasło sennik gmina po przebudzeniu?

Sięgnięcie po interpretację jest naturalnym odruchem, ale najcenniejsza odpowiedź nie jest uniwersalna — jest Twoja. Zamiast szukać jednego „znaczenia”, zastanów się, którą warstwę podświetlił sen: niezałatwioną formalność, relację z autorytetem czy pytanie o przynależność. To rozróżnienie powie Ci więcej niż gotowa formułka.

Jakie emocje towarzyszyły Twojemu snowi?

Na podstawie 831 głosów·Aktualizacja:

Jak często śni Ci się ten motyw?

Na podstawie 324 głosów·Aktualizacja:

Czy ta interpretacja była pomocna?

Na podstawie 405 głosów·Aktualizacja:

Bibliografia

  • Schredl, M. & Hofmann, F. (2003). Continuity between waking activities and dream activities. Consciousness and Cognition, 12(2), 298-308. Link
  • Malinowski, J. E. & Horton, C. L. (2014). Memory sources of dreams: the incorporation of autobiographical rather than episodic experiences. Journal of Sleep Research, 23(4), 441-447. Link
  • Domhoff, G. W. & Schneider, A. (2008). Studying dream content using the archive and search engine on DreamBank.net. Consciousness and Cognition, 17(4), 1238-1247. Link
  • Schredl, M. (2010). Characteristics and contents of dreams. International Review of Neurobiology, 92, 135-154. Link
  • Nielsen, T. A., Zadra, A. L., Simard, V., Saucier, S., Stenstrom, P., Smith, C. & Kuiken, D. (2003). The typical dreams of Canadian university students. Dreaming, 13(4), 211-235. Link
  • Kahn, D. & Hobson, J. A. (2005). State-dependent thinking: A comparison of waking and dreaming thought. Consciousness and Cognition, 14(3), 429-438. Link
  • Mathes, J., Schredl, M. & Göritz, A. S. (2014). Frequency of typical dream themes in most recent dreams: An online study. Dreaming, 24(1), 57-66. Link
  • Revonsuo, A. (2000). The reinterpretation of dreams: An evolutionary hypothesis of the function of dreaming. Behavioral and Brain Sciences, 23(6), 877-901. Link
  • Zadra, A. & Donderi, D. C. (2000). Nightmares and bad dreams: Their prevalence and relationship to well-being. Journal of Abnormal Psychology, 109(2), 273-281. Link
  • Stickgold, R. (2005). Sleep-dependent memory consolidation. Nature, 437(7063), 1272-1278. Link
  • Hartmann, E. (1996). Outline for a theory on the nature and functions of dreaming. Dreaming, 6(2), 147-170. Link
  • Schredl, M., Ciric, P., Götz, S. & Wittmann, L. (2004). Typical dreams: Stability and gender differences. The Journal of Psychology, 138(6), 485-494. Link